KULISY POWSTANIA piosenki Let It Be

Mar 7, 2016 at 10:54 pm

Jedną z moich ulubionych piosenek The Beatles jest obok Yesterday utwór Let It Be. Tytuł jest frapujący, bo może być życiowym przesłaniem. Poza tym zawsze myślałem, że występująca w tekście “Mother Mary” ma odniesienie religijne. Tymczasem odnalazłem na nieocenionym Facebooku tekst Paula McCartneya, który opowiada o kulisach powstania tej piosenki.

***

Lesień 1968 roku to był dla mnie ciężki czas. The Beatles się rozpadali. Dużo piłem, ćpałem, balowałem. Koledzy z zespołu już mieli partnerki, z którymi mieszkali. Ja dalej byłem kawalerem. To było przed spotkaniem Lindy. Byłem zupełnie wyczerpany. Padałem nieprzytomny a rano dziękowałem Bogu, że poduszka mnie nie udusiła. Miałem kłopoty ze spaniem. Pewnej nocy pomiędzy głębokim snem i bezsennością miałem sen o mojej matce, która umarła kiedy miałem 14 lat. Była ciężko pracującą pielęgniarką. Nie byliśmy bogaci, nie mieliśmy samochodu, zaledwie telewizor. Mama musiała pracować. Kiedy wracała wieczorami to gotowała dla nas dlatego nie spędzałem z nią zbyt wiele czasu. Ale była kimś niezwykle ważnym w moim życiu. Kiedy umarła miałem problem z przypomnieniem sobie jej twarzy, musiałem spojrzeć na jej fotografię, żeby sobie przypomnieć. Dwanaście lat po jej śmierci pokazała mi się wyraźnie we śnie jej twarz, szczególnie jej oczy i powiedziała do mnie bardzo delikatnie i uspakajająco:

Niech tak będzie.

To było piękne. Obudziłem się we wspaniałym nastroju. Odwiedziła mnie w trudnym dla mnie momencie mego życia i dała mi wskazówkę: Bądź łagodny, nie walcz, płyń z prądem i wszystko będzie dobrze. Jestem muzykiem więc usiadłem do pianina i zacząłęm pisać piosenkę: “When I find myself in times of trouble, Mother Mary comes to me…” Mary to było imię mojej matki. “Speaking words of wisdom, let it be.” Uważałem, że to wyjątkowy utwór więc zagrałem go chłopakom z zespołu i innym ludziom. W końcu stał się tytułem płyty. Miał dla mnie ogromną wartość. Te trzy sylaby wydawały się ostateczne i magiczne. Działały na innych ludzi podobnie. Wkrótce poznałem Lindę co mnie uratowało. Tak jakby moja matka mi ją zesłała. “let It Be” to też pierwsze nagranie jakie z Lindą zrobiłem. Teraz ta piosenka jest prawie jak hymn. Śpiewaliśmy ją na pogrzebie Lindy a po tragicznym September 11 w radio grali ją bardzo często. Nawet przedtem ludzie podchodzili do mnie i mówili: Tak Paul, niech tak będzie. Te słowa są dla mnie czymś specjalnym bo nie tylko sprawiły, że moja matka przyszła do mnie we śnie i uspokoiła mnie w ciężkim momencie mojego życia. Sprawy potoczyły się dobrze od tej chwili ale także te słowa zamieniłem w piosenkę i nagrałem ją z The Beatles. Stała się pocieszeniem i gojącym LetItBerany stwierdzeniem dla wielu ludzi. (P.McC)

***

Let It Be – studyjny album The Beatles, dwunasty, ostatni w oficjalnej dyskografii grupy. Pierwsze sesje nagraniowe miały miejsce w styczniu 1969 r., jednak z powodu niezadowolenia muzyków z materiału prace nad nim zostały odłożone o rok. W tym czasie został wydany album Abbey Road. Było to ostatnie wspólne nagranie The Beatles, już bez udziału Lennona. Finalna wersja albumu wydana została już po oficjalnym rozpadzie zespołu. Pod tytułem Let It Be ukazał się także filmowy zapis sesji nagraniowych. W 2003 album został sklasyfikowany na 86. miejscu listy 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone.