ZAGRAŁO 7344 GITARZYSTÓW

May 21, 2014 at 6:40 pm

Od 2003 roku organizowany jest we Wrocławiu Thanks Jimi Festival – coroczny festiwal upamiętniający muzykę i sylwetkę gitarzysty Jimiego Hendrixa. Festiwal jest pomysłem gitarzysty Leszka Cichońskiego, co roku podejmowana jest także próba bicia rekordu Guinessa we wspólnej grze na gitarach. Uczestnicy grają na żywo utwór “Hey Joe”. W 2003 roku na rynku zagrało tylko 588 gitarzystów. Ale już w 2006 pobito światowy rekord Guinnessa we wspólnej grze na gitarach – 1581. W tym roku pobito kolejny rekord – 7344. Biciu rekordu towarzyszą koncerty gwiazd z polski i zagranicy. W tym roku był to Eric Burdon & The Animals.gitary2

Warto przypomnieć sylwetkę Jimiego. Zacznijmy może od tego jaki wpływ miał rock na młodzież amerykańską a szczególnie na żołnierzy walczących w Wietnamie. Tak wspomina to Ron Kovic, kaleki kombatant z Wietnamu: „Czytałem w Newsweeku o protestujących i byłem zakłopo- tany, nie mogąc pojąć, dlaczego ludzie protestują przeciwko wojnie, gdy my codziennie ryzykujemy życiem. Przyjmowało się, że protestujący nie mają racji, że protestujący są zdrajcami. Pamiętam jak “Ballada o Zielonych Beretach” sprawiła, że zapragnąłem iść na wojnę. (…) Całe nasze dzieciństwo roiło się od bohaterów czyniących z wojny romantyczną przygodę. Rośliśmy, próbując dołożyć Rosjanom i wyobrażaliśmy sobie, jak z ziejącego ogniem czołgu strzelamy do Niemców. Dojrzewaliśmy w kulturze przemocy. Więc poszedłem do Wietnamu, żeby oczyścić świat dla demokracji. Wierzyliśmy w to. Wydawało się, że nasza misja jest sensowna.

I potem wszystko się zmieniło. W Radio Sił Zbrojnych usłyszeliśmy rockandrolla. Próbowano cenzurować tę muzykę, ale i tak większość do nas dotarła: Usłyszeliśmy Jimiego Hendrixa i Janis Joplin. Ta muzyka miała swoisty nastrój. Mówiła o tym, czego my doświadczamy, mó- wiła o ludziach na ulicy, mówiła o rewolucji. Dwadzieścia tysięcy kilometrów od Stanów ludzie wychodzili na patrole z Jimim Hendrixem grającym im wprost do ucha z radia tranzystorowego. Wyobraź sobie, jeśli potrafisz, że w końcu lat sześćdziesiątych jesteś w Wietnamie i słuchasz jak Jimi Hendrix gra tę swoją obłędną przeróbkę “The Star-Spangled Banner”. Jeśli widziałeś film “Hair”, przypomnij sobie jego zakończenie, gdzie muzyka Hendrixa. podburza żołnierzy. Buntują się, nie chcą iść na wojnę i jednym z zadań generała jest rozbicie głośnika ryczącego muzykę Hendrixa, która przekształca zdyscyplinowaną armię w anarchistyczną zbieraninę. Tak było naprawdę w Wietnamie. Żołnierze słuchali tej muzyki i zapuszczali długie włosy, imalowali symbole pokoju na swych hełmach, i odmawiali wychodzenia na patrole. Były zamieszki. Muzyka miała na to niewiarygodny wpływ”. Z faktu tego sam Hendrix nie musiał zdawać sobie sprawy.Jimi-Hendrix-Wallpaper-1

Jimmy zaczął grać mając trzynaście lat Najpierw na ukulele, znalezionym przez ojca podczas sprzątania czyjegoś garażu, potem na kupionej okazyjnie gitarze akustycznej, a wreszcie na gitarze elektrycznej, do której jednak nie było wzmacniacza, dopóki go Jimmy nie zmaj- strował ze starego gramofonu stereo.

Seweryn Reszka

www.perfectrockband.pl